niedziela, 11 listopada 2018

HEAD... postępy... :)

Już czas pokazać moje postępy w haftowaniu wróżek HEAD.
Wyszywa mi się je bardzo dobrze i przyjemnie. Za pewne zastanawiacie się dlaczego wyszywam tło, skoro mogłabym zakupić materiał w ciemnym kolorze i po sprawie ... ?
Otóż, nie do końca. Mając dwójkę dzieciaczków nie miałabym czasu wyszywać skomplikowanych wzorów, przeliczać gdzie mają znaleźć się gwiazdki, itd. Ja haft chwytam w każdej wolnej chwili. Na szczęście jest ich coraz więcej, ponieważ oni coraz częściej bawią się razem... aż do momentu kłótni... ;)
Poza tym, wśród tego ciemnego tła jest pełno gwiazd, gwiazdeczek i cieniowań. Mam nadzieję, że jak będzie lepsze światło to uda mi się to Wam pokazać.

Ostatnio wróżki tak się przedstawiały:

Zdjęcie zrobione wczoraj:


Trochę skaczę i zostawiam dziury, ale tak już mam jak wyszywam. Dlatego nie stosuję metody parkowania.

Mam nadzieję, że nie opuści mnie chęć aby go nadal wyszywać :)




czwartek, 8 listopada 2018

USTROŃ 2018... moje zakupy ... :)

Moje zakupu, wbrew pozorom, nie były duże w tym roku ;)
A to ze względu na fakt, że mam jeszcze spory zapas przydasiów z roku zeszłego.
Do tego nie zrobiłam z nimi porządków przed wyjazdem i tak na prawdę to nie wiedziałam ile tych przydasiów mam :)

Materiały miałam w planie zakupić do kilku haftów, Aida 18' i 16' a do tego Hardanger 22', z ciekawości jak się będzie na tym materiale wyszywać :)


Tak jak pisałam wcześniej, spodobała mi się żywica, więc zakupiłam do niej kilka form :)


Zawitałyśmy również do czeskiego sklepu "Creativ". To już chyba stanie się tradycją :).
Do tego spodobały mi się na stoisku w Ustroniu ręcznie uszyte tulipany :).
Na Zjeździe natomiast, po raz pierwszy były dziewczyny z naturalnymi kamieniami. Bardzo miałam ochotę takie oprawić w haft koralikowy i kupiłam dwa. Jeden to agat mszysty a drugi to już nie pamiętam ;). Niestety ten niebieski mi pękł podczas podróży do domu, ale  MM mi go wyszlifuje, jak już będę chciała go oprawić :).


W "Creativ" kupiłam również włóczkę, której kolor mi się bardzo spodobał i jest to ostatnio ulubiony kolor mojej córki i w ten weekend zaczynam dla niej szalik na obręczy dziewiarskiej.

A kordonki kupiłam w sklepiku Ariadna.


Miałam również w planie skorzystać z promocji w Rossmanie na kolorówkę i udało się.
Zakupiłam sobie parę fajnych kosmetyków :).

 
I to byłoby na tyle. Chciałam pokazać Wam jeszcze sklepiki i wystawę, ale to może innym razem. Zdjęcia zrobiłam w biegu, więc nie są najlepszej jakości.
Czas zabrać się do pracy :)





czwartek, 1 listopada 2018

USTROŃ 2018... Moje warsztaty... :)

W tym roku postawiłam bardziej na to aby sobie poćwiczyć te techniki, na które nie miałam czasu w ciągu roku. Było to bardzo trafne posunięcie, ponieważ dowiedziałam się również paru "haczyków" w jaki sposób lepiej sobie radzić i gdzie popełniałam błędy ucząc się sama.

Zjazd rozpoczęłam warsztatami z tkania koralikami na krośnie. Jestem bardzo zadowolona z efektów 3 godzinnej pracy i dowiedziałam się paru przydatnych informacji.


Następny dzień to sutaszowy wisiorek. Byłam na takich warsztatach w zeszłym roku, ale w tym niestety nie udało mi się dostać na kolczyki a Monika miała przygotowany inny wisiorek niż w zeszłym roku, więc chętnie skorzystałam w ramach ćwiczeń.



Niestety przydarzyła mi się nie miła "kraksa" na sam koniec, ponieważ wykończenie, czyli skórkę przykleiłam na przód pracy zamiast na tył, ale nawet po sekundzie było już za późno i wisiorek jest ubrudzony klejem. Ale będę go ratować jeszcze :).

Trzecie warsztaty, na jakie się zapisałam to była bombka koralikowa na szydełku. Niestety to okazało się dla mnie za trudne. Za mało ćwiczyłam ukośnik. Podsumowując "żyłka mi pękła" na tych warsztatach a to i tak nic nie pomogło ;).


Wybrałam się również na haft koralikowy na kanwie. Super, bardzo mi się spodobało i na pewno jeszcze coś powstanie w tej technice :).



Najbardziej nie mogłam doczekać się biżuterii z żywicy i rzeczywiście było warto. I to bardzo. Dowiedziałam się mnóstwa przydatnych informacji i tego również będę chciała jeszcze popróbować :).


W niedzielę byłam na warsztatach z makramy. Głowę jednak miałam już w drodze powrotnej do domu a poza tym grupa była dość spora, więc za nim doczekałam się na swoją kolej aby mi Tobatka wyjaśniła sploty była już połowa warsztatów. Mimo wszystko nagrałam sobie filmik jak Beata owe sploty wyjaśnia i mam w planie z makramy coś wykonać, najpewniej bransoletkę :).


I owoce (z bombki to raczej pestka owocu;) mojej pracy:


Bardzo podobały mi się warsztaty, na których byłam i mam nadzieję, że będę zmotywowana, aby ćwiczyć to czego się nauczyłam. Wczoraj zaczęłam sobie szyć kolczyki z sutaszu i nawet nieźle mi idzie. Jak skończę, na pewno pokażę. Nadal haftuję wróżki i czytam. Nic na siłę, to jest motto na następny twórczy rok, do kolejnego Zjazdu :).





niedziela, 28 października 2018

USTROŃ 2018... Warsztaty Twórczo Zakręcone... :)

Minął dokładnie tydzień od zjazdu a ja czuję się jakby to był co najmniej miesiąc...
Czas jaki tam spędziłam był twórczy i niezwykle kreatywny. Baterie są naładowane do granic możliwości i od ilości pomysłów aż mi się kręci w głowie... :)

Organizacja super, warsztaty bardzo fajne. Odpoczęłam i nie mogę uwierzyć, że czas tam tak szybko mi upłynął.

Zdjęć jest bardzo dużo, więc życzę Wam przyjemnego oglądania. Mam nadzieję, że może kogoś tym postem zachęcę do przyjazdu w przyszłym roku :). Na prawdę warto :).



A teraz rozsiądźcie się wygodnie :).
Oto twórczo zakręceni ludzie, praca wre: wstążeczki, zipper art, scrapbooking, malowanie na szkle, jedwabiu, szydełko, druty, makrama, różne hafty, frywolitka, sutasz, koraliki a to zaledwie drobna ilość tego co można było zobaczyć na zjeździe ;)



 


Quilling :)  

Prześliczne torebeczki oraz diadem, w całości wykonane z koralików :) ...
Wspaniałe dzieło Natalii Suminy-Ficek.
Mi odjęło mowę :)

Pierniczki :)

Malowanie na jedwabiu :)


Wczoraj zrobiłam porządki z wszystkimi swoimi przydasiami. Zrobiłam zdjęcia, więc taki post również się pojawi. Ale nie uwierzycie bo porządkowałam zakupy z zeszłego zjazdu w Ustroniu...
Mam nadzieję, że przez następny rok, do kolejnego zjazdu, będę miała co pokazywać i nie mówię tu tylko o hafcie :).


Pojawią się jeszcze 2 posty, jeden z warsztatami na jakich byłam i kolejny z zakupami :)

Jeżeli zastanawiacie się czy się wybrać to ja Wam mogę "w ciemno" polecić ten Zjazd.
Naładujecie baterie, poznacie wspaniałych, zakręconych ludzi takich jak wy i fajne techniki rękodzielnicze :)