poniedziałek, 6 lipca 2020

Co słychać u wróżek HAED ... ? :)

Ostatnio jakoś w połowie kwietnia pokazywałam Wam moje wróżki HAED. Udało mi się trochę nad nimi popracować. Bardzo przyjemnie mi się wyszywa i zapewne haft byłby już dawno skończony, gdyby nie moje kolejne hafciarskie pomysły ;)

Ostatnio wróżki prezentowały się tak:

Na dzień dzisiejszy sporo urosło. Jest to niewątpliwie zasługa naszych hafciarskich maratonów :).


Aktualnie wróżki zdjęte są z krosna i wskoczyła na nie Luna :)
Ale o tym niebawem :)

niedziela, 28 czerwca 2020

Kolejne HAEDy... :)

Wypatrzyłam sobie kolejny śliczny wzór firmy HAED ;)

"Ulica Coller" autorstwa Dominika Davisona


Ta uliczka urzekła mnie od pierwszego wejrzenia - to takiego typu haft, że wystarczyło spojrzenie i już wiedziałam, że przy następnej promocji na stronie - to on właśnie wpadnie do mojego koszyka z zakupami :).


Mam kolejność haftowania moich kolosów i ten ustawił się już w kolejce. Jest przecież jeszcze Luna, Wróżki, Spanielek oraz Panna z Żółwiem ;).

Ja uwielbiam w haftach  motyw księżyca, ale nie takiego rogalika, ale księżyca w pełni. Jest on dla mnie tajemniczy, magiczny i jak widzę taki na niebie, to zawsze wstrzymuje oddech. Uwielbiam to. Stąd wzięły się moje "Wróżki" oraz "Lunka".
Do tego towarzystwa dołącza również "Indianka z wilkiem" - CUDO:


     Czy ta obsesja kiedyś się skończy ? ;)


piątek, 19 czerwca 2020

Koronkowy kot z Coricamo ... :)

Kotek został skończony. Haftowało się go bardzo przyjemnie.

Ostatnio pokazywałam Wam hafcik na tym etapie:


Dziś prezentuję się skończony. Standardowo, jak to ja, nie wyprany ani nie wyprasowany.
Zdjęty z tamborka i bach foteczka ;)


Do oprawy pójdzie cała seria, czyli żółw, kotek, sowa i marzy mi się jeszcze wyhaftowanie pieska.
Mam nadzieje, że na tym skończę już tą serię i nie pojawią się nowe zwierzaki, bo mam w planach jeszcze tyle haftów, że kolejne tylko namieszają mi w głowie ;)

DZIĘKUJĘ, że jesteście tu ze mną :)



niedziela, 14 czerwca 2020

Drugi nowy haft ... :)

Kolejny zaczęty przeze mnie haft to ''Koronkowa Sowa''.


Wybrałam do tego haftu tkaninę Hardanger 22, tak jak do wcześniejszych haftów z tej serii. Natomiast mulina to fioletowy kolor DMC 333. Wyszywam jedną niteczką.


Haftuje się bardzo przyjemnie, tak jak i wcześniejsze hafty z tej serii.





Kolejne dni, haftu przybywa.


Haft odłożyłam na tym etapie:





Jak na razie haftuję kubeczki na zmianę z wróżkami. Skończyłam też kota koronkowego, którego niedługo pokażę.

Dziękuję za wszystkie wspaniałe komentarze. Jesteście SUPER :) !


niedziela, 24 maja 2020

Nowy haft... :)

Wy wiecie, że ja długo przy jednym hafcie nie posiedzę ;).

Zawsze mam tak, że muszę mieć chociaż świadomość, że mam co wybierać, gdyby jakiś haft mi się znudził. Poza tym im jestem starsza, tym bardziej ujawnia się coś takiego, co mogę określić mianem ''hafciarskiego adhd'' :)

Ostatnio zostawiłam na blogu post o haftach jakie mi się marzą. Jak go zakończyłam to sobie pomyślałam: ''dlaczego nie ?'' :).
Dalej poszło dość szybko :).

Na pierwszy ogień poszły kubeczki :)
Wyszywa się je bardzo przyjemnie. Jednak podczas wybierania kanwy - miałam jakieś zaćmienie z tej całej radości - i zapomniałam, że są kolory blendowane, a ja wybrałam kanwę, na której chciałam wyszywać 1 nitką. Po kombinacjach i przemyśleniach, postanowiłam wyszywać ten haft - pół krzyżykiem. I wiecie co ? Jestem bardzo mile zaskoczona.

Te kubeczki rozbawiają mnie do łez za każdym razem jak na nie patrze :)


Moje przygotowania




I pierwsze pół krzyżyki


Przepraszam za jakość zdjęć, ale wszystkie były robione późnym wieczorem, przy lampce.
Na następną prezentację postaram się zrobić zdjęcia w słoneczku.

Ciekawi jakie jeszcze wybrałam hafty ?
Pokaże je niebawem :)


środa, 29 kwietnia 2020

Koronkowy kotek rosnie... :)

Koronkowy kotek rośnie :)

Jest to taki mój haft - przerywnik. Jak mam ochotę po haftować coś mało skomplikowanego i takiego, że w 2-3 dni jest gotowa kolejna karteczka wzoru - z pomocą przychodzi właśnie koronkowy kotek :)

Dziś wygląda tak:

A ostatnio:

Może niedługo przyjdzie mi ochota na kolejna karteczkę wzorku ? ;)




piątek, 24 kwietnia 2020

Hafciarski Maraton... :)

Jakiś czas temu znalazłam kanał na youtube - sysia_bu
Nie ukrywam, że filmy, które nagrywa Sylwia bardzo przypadły mi do gustu. Jednego wieczoru obejrzałam wszystkie a następnego dnia kolejny raz :)

Na jednym z filmów dowiedziałam się, że istnieje taka inicjatywa jak "Maraton Hafciarki 24h". Zainteresował mnie ten temat. Poszperałam w internecie i obejrzałam sporo filmików.

Wpadłam na pomysł, że ja też chciałabym coś takiego zorganizować, ale w małym gronie, bądź sama :). Zaproponowałam maraton moim hafciarskim psiapsiółom i one w mig podchwyciły pomysł :).

Nasz maraton, ze względu na to, że mam małe dzieciaki, trwał 6 godzin - od 18 do 24.
O godzinie 18 stawiłyśmy się we trzy na messengerze i maraton wystartował. Aby się nie rozpraszać nie pisałyśmy nic do siebie, tylko po godzinie każda z nas pisała ile udało się wyhaftować po godzinie - zdjęcie postępów i ilość krzyżyków :)

Ja wybrałam wróżki HAED, ponieważ chce się z nimi szybko rozprawić oraz miałam kartkę z małą ilością kolorów:


Miałam wyszywać ten obszar:


Przez pierwsze 2 godziny wyszyłam taka samą ilość xxx a mianowicie 170. Potem tempo zaczęło spadać :). Kolejno 164, 150, 148, 150 co dało łączną ilość 952 krzyżyków zrobionych przez 6 godzin. Uważam to za świetny wynik :). Każda z nas miała bardzo zbliżony wynik :)


Chciałam być wytrwała i po haftować jeszcze z 1-2 godziny ale kręgosłup odmówił posłuszeństwa.



Po weekendzie miałam już skończoną tą stronę :)

Ogólnie bardzo nam się podobało i chcemy taki maraton zorganizować kolejny raz :)

A Wy braliście udział w takim maratonie ?







niedziela, 19 kwietnia 2020

HAED - moje postępy... :)

Mam tyle robótek do pokazania, że na prawdę głowiłam się dziś o czym napisać :)

Decyzja zapadła, i dziś pokażę postępy we wróżkach firmy HAED.

Wyszywa mi się je super. Może to zasługa małej ilości kolorów, a może tego, że już marzy mi się, aby ten haft był skończony - zdecydowanie za długo się to ''wlecze'' ;)

Wróżki rosną z dnia na dzień :)


Ostatnio tak się prezentowały:


Ujarzmiłam krosno już w 100% :)
Na samym początku jak je kupiłam to miałam bardzo duży problem aby porządnie naciągnąć materiał. A ja lubię jak jest tak sztywno, że można na tkaninie grać jak na bębenku ;). Udało się ale o tym napiszę osobny, bardziej szczegółowy post :).


niedziela, 5 kwietnia 2020

Wymarzone i wyśnione ... :)

Co jakiś czas musi pojawić się taki post :)
W końcu blog to pamiętnik i chowam tu swoje myśli, prawda ?

Mam na komputerze kilka takich folderów, w których są hafty Must Have z różnych okresów hafciarskich i przejrzałam sobie te foldery - ot co, tak mnie naszło :)

Jest kilka haftów, które przetrwały i nadal mi się podobają, dlatego też trafiły tu dziś :).
Na ten rok, mój hafciarski i robótkowy kalendarz jest już przepełniony ale jakbym się wyrobiła szybciej to może ;)

Hafty, które były już na mojej liście od lat, ale podobają mi się nadal tak bardzo, że muszę je wyszyć: żabka & mikołaj.


Wzory firmy HAED:

Lunka, którą już zaczęłam w styczniu:
Spanielek, cudowny :)

Moja ostatnia miłość :). Była ostatnio promocja na stronie i wzorek jest już mój :).
Marzy mi się kupno tableta i aplikacji Pattern Keeper. Jestem na etapie poszukiwań, które idą mi mozolnie i ciężko. Mam jednak nadzieję i z resztą obiecałam sobie, że przy tym wzorze będę pracować już z aplikacją :)

Bałwanek, który marzy mi się już od jakiegoś czasu. Jego podczas promocji nie zakupiłam. Przyjemności trzeba sobie dawkować :)


To są moje HAEDowe marzenia :)

A teraz, kubeczki, na których widok, nie mogę przestać się śmiać:


Oraz 2 hafty, do nabycia w Coricamo, niestety ten poniżej jest bardzo drogi, więc muszę poszukać coś podobnego:


Oraz haft, który zobaczyłam na filmiku/ kanale sysia_bu

Jest cuuudowny :). Odkąd go zobaczyłam, nie mogę przestać o nim myśleć :)


To który zaczynać ? :)



niedziela, 29 marca 2020

Pingwinek słodziak ... :)

Ja nie powinnam wybierać haftów z konturami :)
Pingwinka skończyłam haftować już dość dawno ale dalej czeka na kontury... No nie mogę się zmusić ;)
Chyba, że te moje kontury muszą zawsze nabrać mocy i wtedy bum i gotowe ? :)

Haftowało się na prawdę super :), kontury nie nabrały jeszcze mocy ;)
Projekt Nadezhda Gavrinkova, wyszywany na Aida 16', dwoma niteczkami.


Jest również wersja w kolorze niebieskim :) - też śliczny :)


Hafty tej projektantki podobają mi się i ostatnio wpadł mi w oko prześmieszny haft, który jest już na mojej liście Must Have :). Nie mogę przestać się uśmiechać jak na niego patrze :). No boki zrywać ;)



Niedługo pokaże Wam hafty, które bardzo mi się podobają i chciałabym je kiedyś wyszyć oraz napisać posta na temat maratonu hafciarskiego jaki zrobiłyśmy sobie z dziewczynami.
Było tak super, że niebawem chcemy to powtórzyć -ale ale, szczegóły już wkrótce ;).




niedziela, 22 marca 2020

Koronkowy żółwik i kociak... :)

Znów dłuższa przerwa, ale tym razem spowodowana nie moim blogowym ''fochem'' ;) tylko sytuacją, w której jesteśmy wszyscy...

Mam tzw. ''home office'' i mój komputer jest odłączony na potrzeby pracy, ale dziś już nie wytrzymałam i musiałam napisać :)

Chciałam dzisiaj pokazać koronkowego żółwia firmy Coricamo, którego skończyłam już w zeszłym roku, ale nie doczekał się publikacji bo nastąpił wyżej wspomniany ''foch'' ;)

Żółwik jest i ma się dobrze :)


A do towarzystwa zaczęłam w styczniu haftować koronkowego kotka:


Wybrałam do haftu tkaninę Hardanger 22' w kolorze ecru (ta sama co w żółwiku) i bordową mulinę. Wzór jest niesamowicie przyjemny i szybko się haftuje.


Chciałabym jeszcze wyszyć pieska, a potem się zobaczy :)

Bardzo dziękuję Wam za takie świetne przywitanie w blogowym światku :) 

Jesteście SUPER :)




poniedziałek, 2 marca 2020

Wracam .... My HAED ... :)

Czemu zniknęłam ?
Właściwie to nie wiem. W pewnym momencie poczułam, że nie mam za bardzo co Wam pokazywać, brakowało mi chęci na prowadzenie bloga. Zaczęłam zastanawiać się też czy nie przenieść się na instagrama, czy jakieś inne social media.

W czasie jak mnie nie było działo się sporo w moim życiu, część rzeczy dobrych i część złych - jak to w życiu, ale postanowiłam, że nie mogę sobie tak po prostu zniknąć.

Tak w gruncie rzeczy tęskniłam za tym moim miejscem i od kilku dni nieśmiało zaczęłam zaglądać do Was i tutaj.

Właściwie to nie wiem od czego zacząć bo robótkowo nie próżnuję ale może zacznę tak, jakbym w ogóle nie zniknęła :)

W pierwszej kolejności pokażę Wam mój obraz HAED ''wróżki''. Bardzo fajnie mi się tez haft wyszywa i jak wiecie, uwielbiam motyw księżyca, wiec patrze jak ten księżyc pięknie rośnie i serce mi się cieszy :)

Ostatnio, jak go pokazywałam to był na takim etapie:


Tak wróżki wyglądają dzisiaj:



Wyszywam, jak zwykle, w tym samym czasie kilka haftów, ale obecnie skupiłam się na wróżkach.

W najbliższych dniach pokaże Wam wszystkie zaległe hafty oraz te, które są już skończone :).

Dziękuję za liczne maile z zapytaniem kiedy wrócę , to bardzo miłe :).



niedziela, 16 czerwca 2019

Nowy haft... :)

Prawie miesiąc mnie tu nie było :(, moja walka z ''nie chciejstwem'' trwa nadal.

Czytam książki, zaczęłam nowy hafcik, który idzie mi bardzo powoli. Dużo czasu spędzam w ogrodzie, zawsze jest coś do zrobienia. Czas ucieka mi przez palce i odliczam dni do urlopu. Już za 2 tygodnie czeka na nas jeziorko i 2-tygodniowy wypoczynek... Już się nie mogę doczekać, bo ostatnio czuję ogromne przemęczenie. Może ten czas trochę otworzy mój umysł na rękodzieło, bo wszystko jest dosłownie rozgrzebane i nic nie skończone... Wyjęłam nawet żyłkę i koraliki żeby zrobić jakąś, najłatwiejszą bransoletkę, ale i to leży nie ruszone...

No nic, namarudziłam się ;).

Gdy stałam na poczcie jakiś czas temu, w bardzo dużej kolejce, zauważyłam gazetkę hafciarską na stojaku. Wzięłam ją do ręki z zamiarem 'zabicia' czasu. Przeglądając gazetkę zauważyłam hafcik, który jest bardzo w moim klimacie, i który spodobał mi się od pierwszego wejrzenia :).
Wróciłam do domu i zakupiłam wzór na stronie coricamo.pl.
Jest to seria koronkowych zwierzątek: ptaszek, żółw, sowa i kot.


Najbardziej podoba mi się żółw i od niego zaczęłam, potem chciałabym jeszcze wyszyć sowę i kota. Ptaszek nie do końca mi się podoba, więc zostanę przy tych 3.

Wybrałam tkaninę hardanger '22 w kolorze ecru. Kolor muliny to turkusowy.
Bardzo mi się podoba i fajnie się wyszywa.

Myślę, że sowa będzie w kolorze fioletu a kot - niebieski.


Przed wyjazdem chce zakupić wzór sowy i na urlopie chciałabym skończyć żółwia i zacząć sowę.

Mam nadzieję, że po urlopie będę  miała Wam co pokazać i zacznę więcej tworzyć i pokończę wszystkie pozaczynane projekty. Trzymajcie za to kciuki.

Dziękuję Wam bardzo za to, że zaglądacie i wciąż tu jesteście :).




poniedziałek, 20 maja 2019

Krosno... :)

Po baaaaaaardzo długim czasie oczekiwania, dotarło moje krosienko :)
Jestem zadowolona, chociaż ostatnio moja wena hafciarska równa jest '0'.

Zmuszam się codziennie, aby postawić chociaż kilka krzyżyków. Moja wena przypomina teraz sinusoidę. W jednym tygodniu haftuje, a w następnym stawiam dosłownie kilka krzyżyków. Do krosna nie siadam wcale, raczej do haftu, który pokażę niebawem.
Czekam jednak cierpliwie kiedy się to zmieni.

Wyżaliłam się, więc teraz czas pokazać krosienko :)
W składaniu pomagał  mi synek i poszło mu super, mama z instrukcją, on bez - jak prawdziwy facet ;)


I teraz składamy:



Naciąganie na ramę nie jest takie trudne, chociaż próbowałam parę razy, aby było napięte. Jednak udało mi się tylko z jednej strony, a z  drugiej jest jeszcze luźne, muszę pokombinować.




Na wrażenia z haftowania musicie trochę poczekać, jak tylko przejdzie mi ten hafciarski 'wirus' , na pewno napiszę coś więcej.


Lecę teraz prasować trzy hafty, które wiozę dziś do oprawy :)

Dziękuję, że pomimo mojej nieobecności tutaj, wciąż zaglądacie, komentujecie, odzywacie się.