poniedziałek, 9 października 2017

Zakupy z wystawy... Wymianka z przygodą... :)

Dziś post będzie szybki bo lecę pakować się do Ustronia :)
Zakupy na wystawie DMC w Gdańsku to przydasie z pasmanterii i z drogerii Hebe.

W pasmanterii zakupiłam sobie 2 muliny w kolorze 939 do wróżek Head'a, plastikową kanwę oraz beżową Aidę w moim ulubionym rozmiarze 16'. Miałam jeszcze ochotę na jakiś zestaw bo były bardzo ładne, ale nie mogłam się zdecydować :)


A w Hebe zaszalałam :) Płyn micelarny i olejek różany to już kolejne buteleczki, ale potrzebne bardzo. Do tego baza pod makijaż, która jak na razie sprawdza się super. Dwa pędzle i tutaj muszę powiedzieć, że ich jakość jest super. Cena bardzo niska i maluję się nimi bardzo przyjemnie - Pędzel do cieni i do różu, rozświetlacza, bronzera.  Zestaw 4 kolorów różu od Catrice oraz świetny rozświetlacz z Essence. Oba produkty, razem połączone noszę ostatnio codziennie i fajnie wyglądają. Cienie do powiek z firmy Make Up Revolution są takie sobie, niestety słabo na pigmentowane a ich trwałość podciągam bazą pod makijaż i dopiero wtedy dają radę. Ale jeszcze ich na straty nie spisałam, będę nadal próbować :)



W wymiance kawowej dostałam same śliczności :), a ta torebeczka zrobiona techniką pergamano spowodowała mój zachwyt nie z tej ziemi. Wspaniały, kawowy worek, domek ręcznie uszyty już są w kuchni. Wspaniała zakładka. Super i bardzo, bardzo dziękuję :)


Ja przygotowałam też trochę drobiazgów. Niestety zdarzyła mi się nieprzyjemna przygoda, z powodu własnej głupoty, bo w miejsce odbiorcy z pośpiechu wpisałam siebie i jakież było moje zdziwienie gdy na następny dzień przesyłka była u mnie z powrotem. Dostałam zawału serca dosłownie... Biegiem wysyłka jeszcze raz i niestety doszła opóźniona. A do tego zapomniałam organizatorce napisać, że przesyłka ode mnie wyszła, za co też przepraszam. Ale ufff, na szczęście skończyło się dobrze i wszystko doszło.


A teraz lecę pakować rzeczy potrzebne na warsztaty i już trochę siebie :)






środa, 4 października 2017

Dni Kraftu... Wystawa DMC 2017...

Przepraszam za opóźnienie w tym poście, bo przecież na wystawie byłam w sobotę, ale od kilku dni wiele rzeczy jest nie tak jak trzeba, delikatnie to ujmując. Ale do rzeczy :)

Na wystawę zajechałam w sobotę ok godz 11. Wiecie, że ja z reguły nie narzekam i cieszę się, że takie wydarzenie ma miejsce i to tak blisko mnie, ale niestety w tym roku będzie i ode mnie parę słów krytyki... Generalnie mogę powiedzieć, że osoby, które na wystawie nie były to nie mają czego żałować... Prezentowane hafty to co prawda w 80% nowe wzory, ale było ich raptem 4 małe ścianki... Trochę manekinów a na nich czapki, swetry, narzutki z włóczek, które były prezentowane w skrzyneczkach. Stoisko z frywolitką, stoisko firmy uczącej szyć na maszynie ''koty na płoty'' i Pan Rafał (jedyny mężczyzna w tym gronie), który nauczał makramy i wystawił naszyjniki i bransoletki w tej technice. A tak na marginesie, to na stronie DMC nie było o tym mowy.

Co roku oglądania jest coraz mniej i tak na prawdę po 15 minutach baaaardzo wolnego przechadzania się, robienia zdjęć i przystawania to tu to tam, moja wizyta mogłaby się zakończyć...

Właściwie to najlepiej bawiłam się w drogerii Hebe, bo akurat była promocja na wiele kosmetyków, więc to tam zrobiłam zakupy. A jeżeli chodzi o pasmanterię, to zakupiłam 3 drobiazgi, bo ma być stoisko w Ustroniu, więc może coś pod wpływem chwili będzie mnie bardziej cieszyć ;).

O 12 odbyły się mistrzostwa w szydełkowaniu i jak co roku w pierwszej trójce były te same panie...

Oj już dość marudzenia, jakieś zdjęcia zrobiłam, więc zapraszam do oglądania :) Hafty:













Stoiska :



Mistrzostwa w szydełkowaniu:


W weekend postaram się pokazać co kupiłam :)






niedziela, 24 września 2017

Jesienne CANDY u Lawendowej :)

Tak jak w tytule, ogłaszam Jesienne Candy u Lawendowej :)
Długo już nosiłam się z zamiarem ogłoszenia jakiejś zabawy na blogu. Na początku myślałam, że będzie to wymianka, potem konkurs ale ostatecznie wygrało candy :). To tak na dobry początek :)

Oto banerek:
 


Przejdźmy do sedna sprawy :). Do wygrania jest to co na poniższym zdjęciu + słodkości, kawka, herbatka :



Na zdjęciu znajdują się:
- zestaw do wyszywania z kolorową sóweczką wraz z ramką,
- kanwa błękitna z drobinkami, pięknie, delikatnie się błyszczy,
- kanwa plastikowa biała,
- 6 pasemek nowej muliny cieniowanej DMC COLORIS,
- 2 tasiemki: ''hand made with love'' & ''sew happy'',
- kula do kąpieli, z guziczkami :),
- dwustronna zakładka do książki z motywem ''Gorjuss'',
- bransoletka wykonana przeze mnie na dysku kumihimo z 2 zawieszkami :)

Co należy zrobić aby wziąć udział w losowaniu:
- należy posiadać bloga,
- wpisać chęć wzięcia udziału w losowaniu pod tym postem,
- na swoim blogu umieścić banerek z początku posta,
- obowiązuje wysyłka tylko na terenie Polski.

Zapisywać możecie się do 21 października do 23:59 a 22 października ogłoszę zwycięzcę :)

POWODZENIA :)






wtorek, 19 września 2017

"QS Dream of Dhalia" HEAD ... :)

Skończyłam :). Bardzo się cieszę, wyszywanie tego haftu to była czysta przyjemność :)
Przepiękne oczy, które mnie zauroczyły i dlatego zapragnęłam go wyszyć. 

Tak było ostatnio, gdy zabrakło mi muliny:


A tak przedstawia się już skończony haft, który czeka na oprawę:


Jest to haft autorstwa Chong-Chou Kuik a jego wielkość to 193 X 302 krzyżyki i z tej serii jest jeszcze Dream of Iris, też bardzo ładny :)

Niezmiernie mnie mobilizujecie i za to pragnę podziękować :). Każdy komentarz i mail jest bardzo miły i daje ogromnego kopa do działania :)



sobota, 9 września 2017

Dni Kraftu 2017... :)

Oficjalnie na stronie DMC pojawiła się informacja o wystawie DMC :).
Tylko w Gdańsku jak w zeszłych latach, a szkoda, bo mogłyby się odbyć również gdzieś w centralnej Polsce, bo zwolenników rękodzieła jest coraz więcej i fajnie byłoby to jeszcze bardziej propagować...

Osobiście bardzo się cieszę, bo jestem co roku i jest to bardzo miło spędzony czas. Przechadzam się parę razy, robię zdjęcia, podziwiam, coś zawsze sobie kupię z przydasi i jest to dla mnie taki MÓJ czas - Na spokojnie i bez pośpiechu.


Będzie można również wziąć udział w warsztatach, jak widać w bardzo korzystnych cenach, właściwie takich symbolicznych. Miałam w planie wziąć w tym roku udział w Mistrzostwach w Szydełkowaniu, ale problem jest taki, że nie umiem szydełkować ;) :). Jeszcze nie umiem. W planach miałam się nauczyć od ostatnich Mistrzostw, ale niestety się nie udało, więc przekładam na za rok :)

Chciałabym wziąć udział w jakiś warsztatach, ale jeszcze nie wiem co wybrać, może filcowanie na sucho albo właśnie na czapkę to będzie okazja, żeby się nauczyć szydełka :) 
A Wy się wybieracie ?

Przestępuję z nogi na nogę, bo do jutra ma się pojawić harmonogram warsztatów w Ustroniu :)





środa, 30 sierpnia 2017

Rozświetlacze... :)

Jeszcze jakiś czas temu nie miałam bladego pojęcia do czego służą rozświetlacze. Wcześniej tylko trochę czytałam i oglądam różne tutoriale gdzie były one używane. Od samego początku poznania tematu bardzo mi się ten pomysł spodobał i cieszyłam się, że któregoś razu otrzymałam je w prezencie od MM, tak po prostu, bez okazji :).

Firma "bella pierre", zapakowane w fajne pudełko razem z pędzelkiem - takim wachlarzykiem, który pomaga konturować i nakładać ładnie rozświetlacz :)


Jak na razie próbowałam na sobie 3 odcieni, bo ten najciemniejszy, taki złoty jest raczej na specjalne okazje. Najbardziej podoba mi się ten najjaśniejszy, perłowy.

W internecie znalazłam fajne zdjęcie co można uzyskać używając rozświetlaczy :)


W Rossmannie można dostać rozświetlacze marki Lovely, które mają dobrą opinie w internecie, kosztują ok. 10 zł i również mam w planie taki zakupić i spróbować :)

Jeżeli nie próbowałyście, to zachęcam, bo zabawa nimi jest na prawdę fajna i efekt jaki można uzyskać Was zaskoczy :).


A Wy, Macie rozświetlacze w swojej kosmetyczce ?




czwartek, 24 sierpnia 2017

Postępy w "Dhalii" HEAD ... :)

Bardzo liczyłam na to, że pokażę Wam "Dhalię" już wyhaftowaną, ale niestety skończyła mi się mulina, przeszukałam wszystko co zawiera moje robótkowe królestwo i nic. Jednak wyszło to na dobre, jako, że nie mam kiedy wybrać się do pasmanterii, wyciągnęłam "Fairy Sisters" HEAD :) i już niebawem pokażę jak mi idzie :)
Oto jak prezentuję się moja "Dhalia" :)


To jest kolor rzeczywisty, a tutaj aparat "zaszalał" ;)


Ostatnio haft wyglądał tak:



Już na prawdę mało mi zostało, więc muszę się zmobilizować :)

Bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i komentarze, zaglądajcie, bo szykuję dla Was małą niespodziankę :)





sobota, 19 sierpnia 2017

Wielkimi krokami się zbliża... & Wymianka ... :)

Już za niespełna dwa miesiące odbędą się Warsztaty Twórczo Zakręcone 2017 w Ustroniu.
Noclegi zarezerwowane, autobus zaklepany i się zaczęło. Przedstawiani są aktualnie instruktorzy a ja siedzę i główkuję na co w tym roku się wybiorę. Żyję już Ustroniem, to fakt i fajnie mi z tym :)

szczegóły znajdziecie tutaj - https://www.facebook.com/groups/518701128318249/

Przepiękna grafika, która będzie nam towarzyszyła :)
 


Ehhh, już się nie mogę doczekać :) Kto jedzie ?

Z nieoficjalnych źródeł wiem również, że pod koniec września ma się odbyć wystawa DMC :)

Idąc więc za ciosem, zapisałam się na kawową wymianę u Katarzyny :)

http://szalkrzyzykow.blogspot.com/2017/08/818-wymianka-na-dzien-kawy.html

Szczegóły znajdziecie klikając na obrazek :). Kto jeszcze chętny ?





środa, 16 sierpnia 2017

Pomadki, błyszczyki... :)

Odkąd pamiętam byłam właścicielką 1 pomadki i to w dodatku nawilżającej, takiej, która dawała tak delikatny połysk na ustach, że właściwie nie było jej widać.
Tak się sprawa miała przez jakieś 20 lat... Serio!
Ja nigdy, przenigdy nie używałam pomadek i nawet nie umiałam uch używać bo wszystkie były "zjadane" po paru minutach ;)

To zmieniło się po 30-stce :). Właściwie nie wiem za sprawą czego to się zmieniło, ale zauważyłam, że używanie różnokolorowych pomadek może być na prawdę fajne i jak można za pomocą jednego kosmetyku zmienić wygląd. Zaczęłam pomału kupować pomadki, błyszczyki i nawet zakupiłam ostatnio pomadkę matową, której kolor nieziemsko mi się podoba.


Chciałam bardzo pokazać jak te kolory wyglądają na skórze, jednak zdjęcie wyostrzało pomadki a na ręku kolory wyszły trochę jaśniej. W rzeczywistości to są 2 błyszczyki, w kolorze brzoskwiniowo-pomarańczowym i różowym z firmy Moov, pomadka matowa w kolorze sinym (taki blady jasny fiolet) z Golden Rose, oraz 2 pomadki z Avonu - piękna brzoskwinka i czerwień.

Chciałabym bardzo poszerzyć sobie kolorystykę i zakupić również pomadkę z konturówką. Już mam na oku kilka "egzemplarzy" :)

A wy polecacie jakieś fajne kolory bądź firmy ?




czwartek, 10 sierpnia 2017

Bardzo kobieca... Toaletka :)

Planowałam kolejny wpis związany z kosmetykami ale jednak dziś chciałam zaprezentować haft :).
Ostatnio, z przerwami, wyszywam na zmianę "Dhalię" i "Toaletkę".

Nie są to oszałamiające postępy, ale cieszę się, że są i tego się trzymam :)

Ostatnio haft prezentował się tak, że był manekin, pudelek i połowa toaletki. Przepraszałam już wtedy, że taki haft był pognieciony do prezentacji i wtedy też postanowiłam publicznie poprawę odnośnie tej kwestii :)


Na dzień dzisiejszy zostało mi parę półkrzyżyków i backstich'e :)


Mam nadzieję skończyć do końca września. Obiecałam sobie, że toaletka zostanie wyszyta do kolejnej edycji wystawy DMC i postaram się tak właśnie zrobić, więc trzymajcie kciuki ;)