wtorek, 1 czerwca 2021

Skończony księżyc :) ...

Maj był dla mnie bardzo pracowitym miesiącem ale niestety nie pod kątem krzyżykowym. Jednak nie dałabym rady całkiem nic nie haftować i coś tam udało mi się podzióbać ;) 

Efektem tego właśnie dzióbania jest skończony księżyc :)


Mało już było do zrobienia a ciągnęło się okropnie ;). W oryginale haft wyglądał tak:


Zrezygnowałam z tych listków na górze, bo mi się nie podobają. Chciałabym bardzo zrobić w domu jedną ścianę właśnie z haftami o tematyce księżycowym więc to nie ostatni wzór o tej tematyce. Już przeglądam wzory ;)




piątek, 7 maja 2021

Szydełkowe LOVE :) ... Amigurumi ...

Powiem Wam, że próbowałam już wielu technik rękodzielniczych. Jedne podobały mi się bardziej a inne mniej. Po spróbowaniu niektórych rzeczy wiedziałam, że to będzie pierwszy i ostatni raz ;) (makrama) a z niektórymi kończyło się na ogromnych zakupach (decoupage, koraliki, sutasz) i nadziei, że jeszcze do tego siądę. 

Od zawsze podobało mi się amigurumi i wydawało mi się mega trudne. Właściwie nie wiem co mnie nagle naszło, ale jakieś dwa miesiące temu pomyślałam, że czego ja się boje, muszę spróbować i tyle. Znalazłam w domu włóczkę Yarnart jeans, szydełko, poczytałam, pooglądałam filmiki na YouTube i wzięłam się do pracy.

Pierwszy był wielorybek według instrukcji na stronie Pasart.



Jak udał mi się wielorybek to zaczęłam coś trudniejszego i znalazłam na YouTube instrukcje na rybkę. I ona też mi wyszła :).



Po tych ''sukcesach'' zrobiłam ogromne zakupy różnokolorowych włóczek (post na pewno się pojawi).
I tuż przed Wielkanocą zaczęłam dziergać jajeczka :)




Podsumowując - przepadłam :). Tak mi się spodobało, że szydełkuję sobie dalej. Jak tylko skończę moje wytwory, na pewno Wam pokażę. Aktualnie dziergam misia :) i już się nie mogę doczekać jak wyjdzie :)




piątek, 23 kwietnia 2021

Moon & Sampler ... :)

Przychodzę dziś do Was pokazać księżyc oraz samplerek :)

Pisałam już wiele razy, że motyw księżyca to mój ukochany motyw w hafcie więc oglądając wzory na Etsy nie mogłam przejść obojętnie obok tego wzoru:




Bardzo się ucieszyłam, że zakupiony wzór był również wysyłany w formacie xsd, czyli mogę haftować używając Sagi. Nie potrafię poradzić sobie z przerabianiem wzorów, więc to było super :)
Haft wyszywa się świetnie, mam tyle:



W tym wzorze nie będę wyszywać zwisających listków, ponieważ nie podobają mi się. 
Podczas haftowania będę też wyszywać backstiche. Spróbowałam tak zrobić jak wyszywałam pamiątkę I Komunii i to mi się sprawdziło. Nie znoszę konturów i czekając ze zrobieniem ich do samego końca powoduję czasami, że mam już praktycznie skończone krzyżyki w hafcie ale on leży i czeka na kontury, czasami miesiącami ...

Wyszywam mój księżyc na Belfascie 32ct w kolorze ecru, dwoma nitkami muliny DMC. 

Kolejny haft jaki chciałabym Wam dziś pokazać to Sampler. Nie był to haft planowany na ten kwartał, to decyzja spontaniczna :). Chociaż sampler chodził mi po głowie już od dłuższego czasu. I jak dołączyłam do grupy "Samplerownia" na FB to decyzja została przyśpieszona ;)

Zakupiłam taki wzór:

Wybrałam ciemny Belfast 32ct w kolorze grafitowym więc wyszywam go w ciągu dnia. Pod spodem mam kartkę z wzorem więc nie bolą mnie oczy i nie mam problemu z trafianiem w dziurki ;). Wyszywam białą mulina B5200 i haft będzie haftowany tylko tym kolorem.


W ogóle powiem Wam, że ostatnio bardzo polubiłam haft na tym materiale i planuję zakupić kilka kolejnych pakiecików w innych kolorach, ale chodzi mi po głowie również farbowanie tkanin...

Bardzo dziękuję Wam za odwiedziny, poświęcony czas i wspaniale motywujące komentarze i maile :)



wtorek, 13 kwietnia 2021

HAED Faces of Faery 237 ...

Jak zobaczyłam ten haft to poczułam, że muszę go zacząć najszybciej jak się da. Nie mogłam przestać o nim myśleć. Mowa o hafcie "Faces of Faery 237'' Haven and Earth Designs.

Wyszywam go na Hardanger 22 ct, dwoma nitkami - pół krzyżykiem.

Na chwilę obecną mam wyszyte prawie 10% według PK.


Wyszywa się naprawdę fajnie. Mam nadzieję wrócić do niego w maju, bo kwiecień już mam zapełniony do końca ;).



wtorek, 6 kwietnia 2021

"Morze w butelce" od Coricamo...

Kolejny haft z mojej listy na ten rok to morze w butelce od firmy Coricamo. Bardzo mi się ten haft podoba i do tego świetnie się go haftuje. 

Ma już miejsce na ścianie więc mam nadzieję szybciutko się z nim uporać.

Tak ma wyglądać gotowy haft:

 

Mój na chwilę obecną prezentuje się tak:


Myślę, że wskoczy spowrotem na krosno jak tylko skończę pamiątkę I Komunii dla córki :)

 

 

poniedziałek, 29 marca 2021

"Luna" HAED, postępy ... :)

Czas pokazać moje postępy przy hafcie, który chce mieć właściwie od zawsze ale idzie mi jak "krew z nosa". Właściwie nie wiem do końca dlaczego tak jest. Bardzo chciałabym ten haft mieć już wyszyty ale jakoś nie mogę się za niego porządnie zabrać. A jak już wyszywam to idzie mi w żółwim tempie...

W każdym razie moja upragniona, ukochana Lunka, która mi nie idzie ;) - wyjdzie tak po wyszyciu:


Na początku zeszłego roku miałam wyszytą nie całą stronę a grudzień calusieńki poświęciłam tylko temu haftowi i mam tyle:

I zrzut z PK, jest prawie 10%.


Zastanawiam się jeszcze jaki obrać plan na wyszywanie Lunki, bo chciałabym bardzo w tym roku wyszyć jeszcze 2-3-4 strony...  A wszystko inne woła ;). A może by tak górny paseczek do końca pociągnąć, jakiś challenge wymyślić ? Hmmm....

Dziękuję Wam bardzo za tak cieplutkie przyjęcie spowrotem do blogowego świata. Nadrabiam zaległości na Waszych blogach, oglądam piękne prace, podziwiam :)


wtorek, 23 marca 2021

Plany, plany, plany ... :)

Dziś będzie post dotyczący moich planów hafciarskich na ten rok :)

Co prawda nowy rok już sobie hula i zaraz zacznie się jego 4 miesiąc ale takich postów nigdy dość ;)

Pokażę Wam hafty jakie mam w planie zacząć i takie, które są już zaczęte i będę je w tym roku kontynuować. Osobne posty z postępami każdego oczywiście się pojawią niebawem.

Planów jak zwykle mam całą masę, jak to ja :).

Na pierwszy ogień idzie Luna HAED, ja nie wiem kiedy ja ją skończę bo już to się ciągnie od wieeelu lat...

 

W zeszłym roku udało mi się wyhaftować 2 strony więc coś tam się ruszyło ;). W tym roku również wskoczy na krosno. Marzy mi się aby wyhaftować jeszcze ze 2-3 strony w tym roku.

Dalej będę kontynuować kubeczki, zostały mi jeszcze 2.

Zaczęłam również morze w butelce z Coricamo, bardzo mi się ten wzór podoba i ma już zarezerwowane miejsce na ścianie :)

Kolejny, który już wskoczył na ramkę to księżyc. Uwielbiam ten motyw w hafcie :). Jednak w tym księżycu pominę te liście na górze bo one mi się nie podobają.

Kolejny to haft, który marzy mi się też od paru lat. Skończyło się na kupnie zestawu, ponieważ przekonwertowanie muliny Dimensions na DMC skończyło się kiepsko. Zacznę ten wzór w sezonie jesiennym.

 
Kolejny już zaczęty to HAED :), Facies Of Fairy 237. Haftuję go pół krzyżykiem i jest już całkiem sporo, jak na mnie ;).

Haft, który bardzo spodobał mi się jak zobaczyłam go na kanale YouTube u sysia_bu. No jest śliczny.

 
Ten haft również chciałabym bardzo zacząć w tym roku, jednak najpierw muszę postarać się o jego wzór na Sagę, z resztą jak i tego wyżej. Bardzo źle i wolno haftuje mi się z papierowych schematów i coś tu muszę wykombinować ;)
 

I na koniec pamiątka I Komunii Świętej dla mojej córki. Jeszcze muszę domówić materiał do tego haftu. Wzór pochodzi z Coricamo.
 

Wiem, dużo. Jak zawsze :)

A na tapecie również jest szydełko i caaaaały stos włóczek, który do mnie właśnie idzie pocztą ;)

piątek, 19 marca 2021

HAED "Fairy Sisters'' - koniec! :)

Witajcie, 

Nie wiem czy to będzie wielki come back, bo miał już taki być chyba ze 2 razy ;), ale od jakiegoś czasu bardzo chce wrócić na bloga i założyć Instagrama. Cały czas haftuję, jak na mnie dość intensywnie a nawet zaczęłam szydełkować więc mam co pokazywać :).

Tęsknie za pisaniem i za blogiem więc trzymajcie kciuki aby mi się udało :)

Na pierwszy post po tak długiej przerwie wybrałam skończony HAED :)

Tak, tak - skończony :) Udało się pod koniec zeszłego roku, jakoś w połowie grudnia postawić ostatni krzyżyk. Strasznie się z tego cieszę, bo to oznacza, że mam cudowny haft i mogę zacząć kolejny ;).

Zdjęć się jeszcze wróżki nie doczekały porządnych, ale zrobię takie jak wrócą z oprawy.

Rzut na PK, bez którego teraz bardzo ciężko mi się haftuje. Człowiek szybko do luksusów się przyzwyczaja ;)

 

No i skończony haft - TAM DA DA DA :)
 

Pokaże go raz jeszcze po oprawie.

Niebawem pokaże moje kolejne hafty oraz nowego HAEDa, którego niedawno zaczęłam :)

Trzymajcie się zdrowo i ciepło !


środa, 15 lipca 2020

Kubeczki... :)

Urósł drugi kubeczek. Haft jest cudowny, zabawny i bardzo prosty do haftowania :)

Ostatnio prezentował się tylko jeden:



A dziś już do drugiego zbliża się czajniczek z kawką. Zmieniłam kolor podłogi, ponieważ w oryginale kolor jest taki sam jak za kubeczkiem i za bardzo mi się zlewał. Nie podobał mi się efekt, stąd zmiana. Teraz wszystko mi tu gra :)



Koniecznie muszę nabyć kolejne ramki do mojego krosna. Prawda jest taka, że jak już ściągam z niego haft to potem nie chce mi się montować go ponownie po krótkim czasie tylko haftuję to co aktualnie na krośnie się znajduje. A ja, jak to ja, lubię te hafty zmieniać :)

Dziękuję Wam bardzo za wszystkie odwiedziny i komentarze :)


poniedziałek, 6 lipca 2020

Co słychać u wróżek HAED ... ? :)

Ostatnio jakoś w połowie kwietnia pokazywałam Wam moje wróżki HAED. Udało mi się trochę nad nimi popracować. Bardzo przyjemnie mi się wyszywa i zapewne haft byłby już dawno skończony, gdyby nie moje kolejne hafciarskie pomysły ;)

Ostatnio wróżki prezentowały się tak:

Na dzień dzisiejszy sporo urosło. Jest to niewątpliwie zasługa naszych hafciarskich maratonów :).


Aktualnie wróżki zdjęte są z krosna i wskoczyła na nie Luna :)
Ale o tym niebawem :)

niedziela, 28 czerwca 2020

Kolejne HAEDy... :)

Wypatrzyłam sobie kolejny śliczny wzór firmy HAED ;)

"Ulica Coller" autorstwa Dominika Davisona


Ta uliczka urzekła mnie od pierwszego wejrzenia - to takiego typu haft, że wystarczyło spojrzenie i już wiedziałam, że przy następnej promocji na stronie - to on właśnie wpadnie do mojego koszyka z zakupami :).


Mam kolejność haftowania moich kolosów i ten ustawił się już w kolejce. Jest przecież jeszcze Luna, Wróżki, Spanielek oraz Panna z Żółwiem ;).

Ja uwielbiam w haftach  motyw księżyca, ale nie takiego rogalika, ale księżyca w pełni. Jest on dla mnie tajemniczy, magiczny i jak widzę taki na niebie, to zawsze wstrzymuje oddech. Uwielbiam to. Stąd wzięły się moje "Wróżki" oraz "Lunka".
Do tego towarzystwa dołącza również "Indianka z wilkiem" - CUDO:


     Czy ta obsesja kiedyś się skończy ? ;)


piątek, 19 czerwca 2020

Koronkowy kot z Coricamo ... :)

Kotek został skończony. Haftowało się go bardzo przyjemnie.

Ostatnio pokazywałam Wam hafcik na tym etapie:


Dziś prezentuję się skończony. Standardowo, jak to ja, nie wyprany ani nie wyprasowany.
Zdjęty z tamborka i bach foteczka ;)


Do oprawy pójdzie cała seria, czyli żółw, kotek, sowa i marzy mi się jeszcze wyhaftowanie pieska.
Mam nadzieje, że na tym skończę już tą serię i nie pojawią się nowe zwierzaki, bo mam w planach jeszcze tyle haftów, że kolejne tylko namieszają mi w głowie ;)

DZIĘKUJĘ, że jesteście tu ze mną :)



niedziela, 14 czerwca 2020

Drugi nowy haft ... :)

Kolejny zaczęty przeze mnie haft to ''Koronkowa Sowa''.


Wybrałam do tego haftu tkaninę Hardanger 22, tak jak do wcześniejszych haftów z tej serii. Natomiast mulina to fioletowy kolor DMC 333. Wyszywam jedną niteczką.


Haftuje się bardzo przyjemnie, tak jak i wcześniejsze hafty z tej serii.





Kolejne dni, haftu przybywa.


Haft odłożyłam na tym etapie:





Jak na razie haftuję kubeczki na zmianę z wróżkami. Skończyłam też kota koronkowego, którego niedługo pokażę.

Dziękuję za wszystkie wspaniałe komentarze. Jesteście SUPER :) !


niedziela, 24 maja 2020

Nowy haft... :)

Wy wiecie, że ja długo przy jednym hafcie nie posiedzę ;).

Zawsze mam tak, że muszę mieć chociaż świadomość, że mam co wybierać, gdyby jakiś haft mi się znudził. Poza tym im jestem starsza, tym bardziej ujawnia się coś takiego, co mogę określić mianem ''hafciarskiego adhd'' :)

Ostatnio zostawiłam na blogu post o haftach jakie mi się marzą. Jak go zakończyłam to sobie pomyślałam: ''dlaczego nie ?'' :).
Dalej poszło dość szybko :).

Na pierwszy ogień poszły kubeczki :)
Wyszywa się je bardzo przyjemnie. Jednak podczas wybierania kanwy - miałam jakieś zaćmienie z tej całej radości - i zapomniałam, że są kolory blendowane, a ja wybrałam kanwę, na której chciałam wyszywać 1 nitką. Po kombinacjach i przemyśleniach, postanowiłam wyszywać ten haft - pół krzyżykiem. I wiecie co ? Jestem bardzo mile zaskoczona.

Te kubeczki rozbawiają mnie do łez za każdym razem jak na nie patrze :)


Moje przygotowania




I pierwsze pół krzyżyki


Przepraszam za jakość zdjęć, ale wszystkie były robione późnym wieczorem, przy lampce.
Na następną prezentację postaram się zrobić zdjęcia w słoneczku.

Ciekawi jakie jeszcze wybrałam hafty ?
Pokaże je niebawem :)