niedziela, 10 lutego 2019

Pingwinek... :)

Pisałam wcześniej, że w sylwestra zaczęłam nowy haft - pingwinka :).
Zaraz po nowym roku odłożyłam go bo miałam ochotę wyszywać wróżki. Ostatnio jednak mam chwilowo dość tych ciemnych kolorów w moim HAED, więc znów wzięłam do ręki pingwina. Fajnie mieć tyle haftów ;).

Czapka byłaby już skończona, ale znów zabrakło mi muliny. Ostatnio ciągle mi się to zdarza. Muszę zrobić przegląd i zamówić, a to oznacza ZAKUPY hafcikowe ;).

Po sylwestrowym wieczorze miałam tyle:




Dziś zrobiłam zdjęcia bo na chwilę wyszło słoneczko:



A to podgląd jak hafcik będzie wyglądał za jakiś czas:


Dziękuję za tyle fajnych słów pod moimi ostatnimi postami. Jak zauważyliście staram się ostatnio bywać tu częstym gościem i dawać Wam znać nad czym aktualnie pracuję.

Powiem Wam też w sekrecie, że mam bardzo ochotę zrobić sobie prezent na urodziny i dziś zaświtało mi z czego najbardziej się ucieszę :), ale o tym będzie osobny post :).




10 komentarzy:

  1. Uroczy jest ten jegomość. Na pewno miło się go wyszywam 😁

    OdpowiedzUsuń
  2. Pingwinek będzie śliczny. Ja też właśnie mam w planach zakupy hafcikowe, bardzo to lubię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słoodki.... wyszywaj go jak najszybciej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Będzie piękny haft, wzór bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też tak mam ostatnio, że kończy mi się mulina w najmniej odpowiednim momencie... Pingwinek jest uroczy, na pewno super się go wyszywa! Aż zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miłego wyszywania :) Będzie śliczny

    OdpowiedzUsuń
  7. uroczy ten pingwinek ;) musi się go cudownie haftować ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uroczy wzorek wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń