wtorek, 12 czerwca 2018

Czas...

Przez ostatni czas, parę razy przeszło mi przez myśl zamknięcie bloga.
Jednak ja kocham to miejsce, bardzo lubię dzielić się z Wami tym co dziergam, "tworzę", czasem napisać o innych rzeczach. Lubię otrzymywać maile. Ten dreszczyk emocji po opublikowaniu posta - czy komuś spodoba się to co robię. Komentarze, które powodują, że chce nadal...

Dałam sobie czas, na spokojnie, bez pośpiechu.
Parę razy próbowałam usiąść i napisać, jednak nic mi nie wychodziło. Czasami włączyłam komputer by po minucie go wyłączyć. Postanowiłam, że nic na siłę.

Dalej cierpię i ból jest czasami nie do zniesienia, łzy mi się cisną do oczu nagle, nie wiadomo skąd. Wciąż myślę o Izie, a wraz z Izą obudził się ból myśląc o cioci Krysi, jej mamie, którą kochaliśmy równie mocno i która odeszła w chorobie kilka lat temu. One są już razem i czasami wydaje mi się, że są koło mnie, patrzą na mnie.

Za radą MM wyszłam do ludzi, dzielę się moimi uczuciami i nie trzymam już tego wszystkiego w sobie. To pomogło.

Zaczęłam znów planować, może jakiś nowy haft, może bransoletka, znów marzę o maszynie. Zaczynam planować posty i mam nadzieję, że za parę dni pojawię się tu znów.

7 komentarzy:

  1. Współczuję bólu jaki jest w sercu po odejsciu bliskiej osoby. Mówią że czas leczy rany i na pewno tak jest tylko jedni potrzebują go więcej inni mniej. Jedni wpadają w wir pracy i mniej myślą inni znów skupić się na niczyn nie mogą-jak widać i u Ciebie już jest troszkę lepiej bo napisałaś jednak już post, wyszłaś do ludzi i tak trzymaj. Weź w rękę tkaninę i maszynę i zdziałaj jakiś uszytek choćby mały-sprawisz sobie przyjemność i na chwilę zapomnisz o smutku bo praca ci głowę zajmie. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę powrotu do radosnego blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekamy cierpliwie. Wszystko ma swój czas, smutek też... Do niczego się nie zmuszaj, po prostu działaj tak, jak Ci dyktuje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że wrócisz do blogowania, bo bardzo lubię Twoje posty. Ale nic na siłę, będę cierpliwie czekała tak jak pewnie wielu Twoich fanów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przesyłam dobre myśli. Mam nadzieję, że niebawem - jak odpoczniesz - wrócisz do nas z nową werwą do działania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze chętnie wpadam tutaj do Ciebie na bloga, uwielbiam podziwiać Twoje prace, jakie tworzysz. Mam nadzieję, że niebawem wrócisz do blogowania i znów będę podziwiać Twoje prace.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń