środa, 7 marca 2018

Szydełko i koralki... :)

Ostatni czas nie jest dla mnie dobry jeżeli chodzi o rękodzieło bo dopadła mnie jakaś wstrętna chandra... Nie mam chęci nic tworzyć, kładę się spać z pilotem w ręku, czego nie znoszę, bo ja zawsze coś muszę podłubać, a tu nic... Mam nadzieję, że szybko mi to przejdzie...

Dziś pokażę Wam zaległy post z bransoletkami szydełkowo -koralikowymi i moim pierwszym naszyjnikiem. Bransoletka do kompletu "robi się" już chyba z tydzień...

Jestem bardzo zadowolona z bransoletek, wyglądają na prawdę ciekawie :)


Naszyjnik to efekt cieniowanego kordonka i przezroczystych koralików, efekt super :)

Trzymajcie kciuki, niech mi to szybko przejdzie...


11 komentarzy:

  1. Spokojnie, chandra minie, nie ma się co zmuszać :) Naszyjnik jest super, mam identyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne prace 😉 naszyjnik najbardziej mi się podoba. Wena na pewno wróci.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne, zarówno bransoletki jak i naszyjnik :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne wszystkie bez wyjątku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki oczywiście. Bransoletki śliczne. Szczególnie ta zielona mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A kysz, a kysz leniuszku niech wena wróci :).
    Mam nadzieję, że pomoże ;).

    Naszyjnik z tą cieniowaną muliną super się prezentuje :). Bransoletki też będą śliczne :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Bransoletki są fantastyczne. Bardzo mi się podobają. Na ręce pewnie wyglądają rewelacyjnie. :)

    OdpowiedzUsuń