czwartek, 4 sierpnia 2016

Kwiaty w doniczkach... Wielki Come Back :)

Ostatnia wzmianka o tym hafciku była... Uwaga... 10 sierpnia 2015 !
Jak to się stało ?
Jak skończyłam wyszywać żonkila i doniczkę, wzięłam się ochoczo za kolejny kwiat. Doszłam do łodygi i ... cisnęłam haftem w kąt, bo się pomyliłam i to sporo, dobrych 5 linijek ...
Ostatnio jednak nie mogłam sobie znaleźć hafciku, który miałabym ochotę wyszywać, a nie chciałam zaczynać nic nowego i tu przypomniałam sobie moje doniczki właśnie...
Zaczęłam na nowo przeglądać schemat, kombinować i wyszło mi na to, że po prostu skrócę łodygę i lecę dalej :) Aktualnie wyszywam kolejną doniczkę a łodygę poprawię jak będzie wena :)

Teraz jest tak :)


A rok temu :)


A to Jeżozwierz, który czasami tak daje mi wyszywać, że muszę podnosić ogon albo łapkę, żeby zobaczyć jakie mam kolejne xxx do wyszycia :)


Wspaniale jest czytać te wszystkie komentarze, mam kopa w tyłek po każdym przeczytanym wpisie :) Dziękuję :)


24 komentarze:

  1. powodzenia i cierpliwości w haftowaniu

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie Ci idzie, kwiatki będą śliczne:-)
    Pozdrawiam i powodzenia:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobre podejscie do pomylki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to całkiem sporo przybyło :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się pięknie. Życzę wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się pięknie. Życzę wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczności się pojawiają! Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się bardzo ładnie, czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny wzorek - kwiaty wyglądają jak żywe. Będę śledzić kolejne postępy bo szkoda zostawić tak ładną pracę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hafcik wygląda bardzo zachęcająco, czekam na kolejne relacje :-) masz słodkiego kociaka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochany Jeżozwierz ;) :D
    To ja myślałam, że tylko ja tak mam że nie mogę sobie znaleźć haftu dla siebie i mnie nosi :D Dobrze czasami, że mamy takie ufoki :) Będzie piękny haft :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że wróciłaś do tego haftu. Już wygląda fajnie. Ciekawa jestem całości.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasami tak jest, że haft musi odleżeć swoje, a potem jakoś tak już łatwiej z nim idzie:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że ruszyłaś dalej, bo te kwiaty są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też rzucam w kąt, jak się pomylę... całe szczęście, że dałaś radę to naprawić bez prucia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale kocurek piękny! :) A ten wzór jest bardzo ładny, więc trzymam kciuki za ukończenie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie, źe wróciłaś do tego haftu! A kicia jest cudowna.:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czasem tak chyba trzeba, zostawić haft na dość długo, a potem zabrać się za niego z nową mocą :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładne kolory, szkoda by było, aby taki haft nie doczekał końca. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podziwiam za wracanie do "porzuconych" hafcików. U mnie jakoś się to nie udaje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie, że do niego wróciłaś, będzie piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny hafcik, szkoda by było jakby leżał niedokończony :) Masz bardzo milutkiego towarzysza w haftowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. zakochałam się w Twoim kocie, cudowny jest

    OdpowiedzUsuń