czwartek, 8 grudnia 2016

Puchaty kotek... :)

Zakładając bloga, miałam przeświadczenie, że zmobilizuje mnie on do poznawania nowych technik - dlatego też jego nazwa to Lawendowa Kraina Robótek.
Robótek, a nie tylko Haftu krzyżykowego :).
Jednak życie zweryfikowało moje plany i przez długi czas nie pojawiało się na moim blogu nic oprócz haftów. Wyjazd do Ustronia niesamowicie mnie zmobilizował i dał ogromnego kopa do działania na innych polach. Czyli jednym słowem, spełniam swoje marzenia ;)

Dziś mogę pochwalić się skończonym haftem Latch Hook, czyli puchatym kotkiem. Czeka on jeszcze na koleżankę truskawkę aby wspólnie zamieszkać u moich dzieciaków w pokoju pod postacią poduszek :)
Góra nie zmieściła się na zdjęcie więc musiała zostać trochę podwinięta :)

I tył :)


Bardzo podoba mi się taka postać haftu, dlatego już niebawem zabieram się za truskaweczkę. Dalsze plany z tego haftu, to zakup dywaniku, ale to już przyjemność na nowy rok :).
Najpierw jednak muszę troszkę nadgonić moje wróżki i mam parę koralikowych pomysłów... ;)

Cieszę się, że podobał Wam się opis Zjazdu i Warsztatów. 
Dostaję od Was mnóstwo zapytań, za które dziękuję. 
Tak na prawdę, jeżeli macie taką możliwość to ja gorąco zachęcam do wzięcia udziału, może za parę lat będzie to ogólnopolska a nawet międzynarodowa impreza :). Klimat i wszystko wokół jest przepełnione mega pozytywną i twórczą atmosferą. Ja już mam zarezerwowany pobyt na następny Zjazd :), który ma się odbyć 12-15 października 2017 roku. Po więcej informacji zaglądajcie na stronę na Facebooku.
 


14 komentarzy:

  1. To super ze poznajesz nowe techniki. Latch hook widzialam w US, tzn narzedzia i zestawy, ale jakos wole pozostac wierna xxx :P
    Fajnie, ze sie zapisalas na kolejny zjazd. Tez chetnie wzielabym udzial w jakiejs polskiej imprezie robotkowej, ale nadal nie wiem gdzie na swiecie bede za rok?

    OdpowiedzUsuń
  2. Latch hook jest fajny :) ja muszę wreszcie skończyć dywanik biedronkowy, a potem pewnie znowu sobie coś zakupię ;) Popatrz sobie na e-bayu albo angielskich pasmanteriach, mają tam dużo fajnych zestawów do lh.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i super, że zmotywowałaś się do poznawania nowych technik :) Próbuj, baw się, twórz :) A kotek ekstra puchacz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. super się prezentuje! widziałam już kilka razy zestawy do latch hook w "naszym" sklepie hobbystycznym i moja córka już też się zaciekawiła więc pewnie za jakiś czas i tego spróbujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki fajny kociak! Nie znałam wcześniej tej techniki, bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. jest świetny! Bardzo mi się podoba, ma nadzieję zobaczyć więcej takich twoich prac :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze mi się podobały takie poduchy, makatki, dywaniki. Twój Kocurek też jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurcze, ale fajne, jak uzyskałaś efekt takiego puchu.

    OdpowiedzUsuń