sobota, 18 kwietnia 2015

Tęczowa Róża...cz.3...

Udało mi się prawie skończyć 1 stronę wzoru. Prawie, bo zabrakło mi jednego koloru i muszę odwiedzić pasmanterię.
Wyszywa się ja na prawdę świetnie - będę to powtarzała przy każdej prezentacji :), bo na prawdę świetnie się ją wyszywa ;).

Tak jest obecnie

Tak było ostatnio


A tak ma być :). Jeszcze trochę... ;)


Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny oraz witam nowych obserwatorów mojego bloga :). Rozgośćcie się :).

21 komentarzy:

  1. Przesliczny haft, kolory cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cały czas podziwiam. :) Już widać efekt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam tę różę u Ani z "Przystanku...". Mama Ani już swoją skończyła, Ania działa. Róża naprawdę warta zachodu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo sprawnie idzie Ci ten hafcik-widać,że wyszywanie jej to sama przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześlicznie, sporo pracy już wykonałaś od ostatniej odsłony.

    OdpowiedzUsuń
  6. hi,hi ja też mam prawie tyle,może Cię dogonię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny wzór, taki pozytywnie nastrajający :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super!! Oby tak dalej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo przybyło :) Cieszę się niezmiernie, że wyszywanie tej róży to taka przyjemność...tym szybciej będzie jej przybywało :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczne, a ile kolorów jeśli można wiedzieć?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Stawiałam że kolorów jest około setki;)) Czekam na kolejną odsłonę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ach, jak ja lubię takie intensywne kolory! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. :) Podziwiam, będzie bardzo piękny obraz, taki kolorowy i radosny jak tęcza.

    OdpowiedzUsuń